...niezwykły każdy dzień.

Muffiny

poniedziałek, 14 lutego 2011
 
 
 

Nie obchodzę Walentynek, nie świętuję tego dnia, nie obdarowuję drobiazgami mojego ukochanego, ani nie dostaję serduszkowych drobiazgów od niego, nie popieram i nie neguję, choć uważam ten dzień w 100% za komercyjny, a nie taka powinna być miłość. Mimo to postanowiłam upiec muffinki. Początkowo miały być to poprostu czekoladowe muffinki, wręcz czekoladowe "do bólu", ale przy okazji poszukiwań jednego ze składników, znalazłam w spiżarce również cukrowe serduszka i popłynęłam. Używając jednego z serków zrobiłam krem, udekorowałam nim moje ulubione muffinki,na czubku umieszczając, chcąc nie chcąc walentynkowe serduszko.

 
 
 
 
 
 

Pomimo mojego nastawienia..Kochani, miłości tej największej przed i po Walentynkach!

 
 
 
 

niedziela, 13 lutego 2011

To co kocham w muffinach, to ich przeróżne smakowe kombinacje i prostota, nie tyle w samym ich wykonaniu, co właśnie smaku. Robiłam wiele wariacji muffinowych i naprawdę każda z nich mi smakowała, mówię to z czystym sumieniem:)

Dzisiaj na blogu, jako pierwsze: muffiny z truskawkami. Użyłam truskawek mrożonych, bo to absolutnie nie sezon na świeże + kruszonka z dodatkiem orzechów ( i tu można zaszaleć dodając migdały, a nawet czekoladową posypkę ).


Tu jeszcze ciepłe:

 

.

 

I tu, ale moja wola już nie była tak silna: